Obserwatorzy bloga

środa, 8 stycznia 2014

Błonnik witalny - miesięczna kuracja.


Ponad miesiąc temu załapałam się do testowania błonnika witalnego na portalu Uroda i Zdrowie.
Po miesiącu stosowania przekażę wam moją opinię na temat produktu ;)


Od Producenta :

Błonnik Witalny to specjalne połączenie Babki Płesznik i łupin Babki Jajowatej przygotowane pod okiem specjalistów od dietetyki, zielarzy oraz wieloletniego praktyka.
Zespół ten skomponował skuteczny preparat, który bije rekordy popularności. Ta magiczna porcja ziaren działa na osoby w każdym wieku. 
  
Zalety Błonnika: 
 - Działa łagodnie 
- Zero efektów ubocznych
- 100% naturalny
- Wspiera codzienne funkcjonowanie
- Usprawnia czynności organów uczestniczących w eliminowaniu toksycznych substancji 
- Wygrywa walkę nawet z najbardziej niezdrowym trybem życia – z nałogami, złą dietą, brakiem ruchu i stresem
- Błonnik Witalny przeszedł specjalistyczne badania czystości i składu


Moja Opinia :

Błonnik znajdował się w przezroczystej torebce. Dzięki temu wiedziałam, ile jeszcze go zostało. W środku znajdowała się miarka, którą można było odmierzać odpowiednią ilość. Moim zdaniem produkt ten jest podobny do "Jelitonu", który jakiś czas temu testowałam. Początkowo jego zapach drażnił mnie . Miał dziwny smak i dość gęstą konsystencję, co sprawiało mi trudności w wypiciu. Zwłaszcza, że z upływem czasu stawał się on jeszcze bardziej gęsty. Jednak w późniejszym okresie stosowania przyzwyczaiłam się zarówno do jego smaku, zapachu jak i konsystencji. Do samego działania nie mam żadnych zastrzeżeń. Otrzymałam od niego to, czego oczekiwałam. Podczas kuracji czułam się dużo lepiej. Poprawił pracę moich jelit i oczyścił mój organizm. Dawał uczucie sytości, dzięki czemu jadłam mniej. Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych ;)

16 komentarzy:

  1. a czy coś nawadze straciłaś?

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jestem ciekawa jak twoja waga?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś miałam możliwość używania błonnika, ale to stare czasy były. skutecznie zadziała na moje ciałko i oczyszczenie organizmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używałam Jeliton i drażnił mnie ten jego smak-bezsmak.

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie kuracja też poprawiła pracę jelit .

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle dziewczyn go testowało, że sama mam na niego ochotę - same pozytywne opinie!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle już naczytałam się na jego temat, że chyba sama wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo... Chyba wiem co kupie w najbliższym czasie.

    www.imthegienia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam gdzies o tym :)
    u mnie nn

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry pomysł z tą miareczką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja go używam. Rewelacja. W końcu moje zaparcia się skończyły. Polecam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.

Nie musisz reklamować swojego bloga, trafię do niego sama ;)