Obserwatorzy bloga

środa, 24 czerwca 2015

Mistrz i Małgorzata - Michaił Bułhakow

 Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnej książki, którą otrzymałam w ramach współpracy z firmą Książka i Prezent. 
Mowa o powieści pod tytułem Mistrz i Małgorzata.


O książce :

"Mistrz i Małgorzata" - jak wiele genialnych utworów - wymyka się jednoznacznemu opisowi, prowokując mnogość interpretacji. Ta powieść szkatułkowa, bogata w odniesienia do literatury światowej, wciąż zadziwia bogactwem tematyki. Znaleźć w niej można rozważania na temat kondycji sztuki, echa nieustannego konfliktu twórcy z otoczeniem, klasyczny filozoficzny motyw walki dobra ze złem, ale także ciętą satyrę oraz ironiczne odniesienia do ocierającej się wielokrotnie o absurd radzieckiej rzeczywistości lat trzydziestych. A także - rzecz jasna - cudowny wątek miłosny tytułowych Mistrza i Małgorzaty, który dla wielu czytelników jest jedną z największych zalet tej książki.


Moja Opinia :

Mihaił Bułhakow poświęcił powieści 12 lat swojego życia. Jednak ukazała się ona dopiero 30 lat po jego śmierci. Akcja toczy się w dwóch miejscach jednocześnie : w latach 20-tych XX wieku w Moskwie oraz w Jerozolimie w czasach Jezusa Chrystusa. W stolicy Rosji nieoczekiwanie pojawia się sam szatan - Woland wraz ze swoją świtą, do której należą kot Behemot, Azazello, Korowiow oraz Hella. Diabeł jest jednak sprawiedliwy - karze ludzi, którzy na to zasłużyli i nagradza wedle swego uznania. Sytuacje, do których w tym czasie dochodzi są szokujące i absurdalne. W Jerozolimie natomiast Jeszua Ha-Nocri, mesjasz, który zostaje oskarżony o podburzanie ludu zostaje przyprowadzony do Poncjusza Piłata. Tam oczekuje egzekucji. Autor przybliża nam postać samego Prokuratora, Piłata, który przeżywa wewnętrzne rozterki i skazuje Jeszuę na śmierć.
Głównym wątkiem w powieści jest historia Mistrza i Małgorzaty, którzy nawiązują ze sobą romans, pomimo tego, że Małgorzata jest mężatką. Mistrz jest twórcą historii o Jeszui Ha-Nocri i pewnego dnia znika, myśląc, że utracił Małgorzatę na zawsze. Zrozpaczona kobieta jest skłonna do wielu poświęceń dla ukochanego. Zawiera pakt z samym Wolandem i ponownie odzyskuje mistrza . Jednak wyzwoleniem może być tylko śmierć i wieczne życie w mroku.
Powieść jest powszechnie uznawana za arcydzieło. Jest pełna ironii, groteski. Niektóre momenty mogą rozśmieszyć, inne zaszokować. Jest pełna metafor i pozwala na różnorodność interpretacji.

15 komentarzy:

  1. Czytałam w szole jako lekturę. Powieść wywarła na mnie bardzo duze wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszą ją w końcu przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. tez sie zbieram do nie j i zbieram i .. i zbietam ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam ją w liceum jako lekturę i byłam na spektaklu w teatrze ;) Mi osobiście bardziej spodobała się ta druga część książki :)

    http://dosiadudkowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. czytalam jako lekture :)
    http://zielonoma.blogspot.it/2015/06/zielono-mi.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o niej, ale nie miałam okazji czytać :).

    OdpowiedzUsuń
  7. czytałam bo musiałam, to była lektura :/

    OdpowiedzUsuń
  8. czytałam to jako lekturę w 2klasie LO jednak mnie osobiście nie przypadła do gustu - tak samo jak film (ten w częściach - "odcinkach", nie mam pojęcia czy jest inny), który probowalam jakoś zdzierżyć.. ogólnie wszystkie te lektury, które są z okresu młodej polski oraz dwudziestolecia międzywojennego czyli np. Zbrodnia i kara, Mistrz i Małgorzata czy Szewcy są dla mnie dziwnymi książkami i nie potrafią mnie w żaden sposób zaciekawić a wręcz zaskakują.. (zwłaszcza szewcy :D)

    www.juiloy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialna książka. Będzie ozdobą każdej biblioteczki. Czytałem, oglądałem serial (świetnie zrobiony i muzyka powala. "Hymn Wolanda" miałem nawet jako dzwonek w telefonie). Książkę warto przeczytać. Klasyk literatury i (bez przesady) jedna z najwybitniejszych książek świata.

    OdpowiedzUsuń
  10. aktualnie to czytam tylko 'inżynierskie' dzieła :D

    OdpowiedzUsuń
  11. W liceum czytałam jedynie fragmenty, więc teraz muszę nadrobić zaległości i przeczytać całą książkę, w końcu klasyka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie czytałam, ale chyba muszę się skusisz :))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.

Nie musisz reklamować swojego bloga, trafię do niego sama ;)