Obserwatorzy bloga

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Pulpety w sosie pomidorowym - Primavika

 Kolejnym produktem, otrzymanym w ramach współpracy z firmą Primavika są wegetariańskie pulpety w sosie pomidorowym "Weguś" :)


Od Producenta :

Delikatne pulpety, przypominające w smaku mięsne, przygotowane są z teksturowanego białka pszennego – glutenu i przypraw. Podane w oryginalnym, orientalnym sosie, w którym natkniemy się na kawałki papryki, cebuli i aromatyczny chrupiący imbir.
Idealne jako drugie danie, podane na gorąco z ryżem, kaszą lub ziemniakami i surówką.


Moja Opinia : 

W średniej wielkości słoiku znajduje się kilka sztuk wegetariańskich pulpetów w sosie pomidorowym. Jak sama nazwa wskazuje nie są to pulpety z mięsa, lecz ich składnikiem jest teksturowane białko pszenicy. Jednak moim zdaniem ich smak jest bardzo zbliżony do prawdziwych pulpetów mięsnych. Pierwszy raz miałam okazję spróbować takiego dania i muszę przyznać, że naprawdę je polubiłam. Dodatkowo smak pulpetów wzbogaca bardzo dobry sos, w którym znajdziemy również kawałki papryki czy cebuli. Pulpety próbowałam w wersji na zimno oraz na ciepło. I tak i tak smakują bardzo dobrze. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z takim produktem i cieszę się, że mogłam go wypróbować. Szczerze polecam ;)

10 komentarzy:

  1. Ciekawe czy by mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wole swoje normalne pulpety niż ze słoika;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakowicie wygląda, zdecydowanie. Nie miałam okazji próbować pulpecików wegetariańskich, kiedyś próbowałam wege, ale szybko mi przeszło, jednak nie ukrywam, że lubię smakować nowości, a pulpeciki na fotce wyglądają smakowicie.
    www.kwiatekzesnu1989.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają bardzo smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym raczej wolała te z mięsa a, najlepiej jak się samemu zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym raczej wolała te z mięsa a, najlepiej jak się samemu zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam pulpety chociaż powinnam ich nie jeść hehe

    OdpowiedzUsuń
  8. takie danie to dla mojego męża

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.

Nie musisz reklamować swojego bloga, trafię do niego sama ;)