Obserwatorzy bloga

niedziela, 19 marca 2017

A-DERMA DERMALIBOUR krem regenerujący :)

 Ponad trzy tygodnie temu rozpoczęłam testowanie produktu, który otrzymałam w ramach współpracy z Drogerią Syrenka. Jest to krem regenerujący A-DERMA DERMALIBOUR :)


Od Producenta :

Do twarzy, ciała i błon śluzowych. Dla niemowląt, dzieci i dorosłych. Do podrażnionej skóry twarzy i ciała. Redukuje uczucie swędzenia. Łagodzi podrażnienia i zmniejsza zaczerwienienia.

DZIAŁANIE
DERMALIBOUR+ krem regenerujący dzięki wyciągowi z młodych pędów owsa Rhealba® oraz połączeniu cynku i miedzi jest idealny do codziennego stosowania oraz stanowi kompletną pielęgnację skóry podrażnionej, która intensywnie oraz natychmiastowo łagodzi oraz oczyszcza podrażnione okolice skóry i redukuje namnażanie się bakterii (dzięki kompleksowi cynk-miedź). Efekty: już po pierwszym zastosowaniu zmniejsza się uczucie dyskomfortu. . Skóra szybko odzyskuje równowagę. Produkt nie zostawia białych śladów.

WSKAZANIA
Kojąca, regenerująca i oczyszczająca pielęgnacja podrażnionej  i uszkodzonej skóry (zaczerwienienia, uczucie ściągania skóry, swędzenie, złuszczanie). Idealny dla całej rodziny, w przypadku niewielkich codziennych problemów dermatologicznych skórnych takich jak: podrażnienia okolicy ust, miejscowe przesuszenia skóry, odparzenia okolic pieluszkowych, podrażnienia skóry dłoni… Do twarzy, ciała, na zewnętrzne błony śluzowe. Dla niemowląt, dzieci i dorosłych (wysoka tolerancja pediatryczna).



Moja Opinia :

Krem znajduje się w aluminiowej tubce o pojemności 50 ml z nakrętką. Posiada on lekką, kremową konsystencję, biały kolor i delikatny zapach. Jak wspomniał producent, krem jest przeznaczony zarówno do twarzy, jak i ciała czy błon śluzowych. Ja stosowałam go głównie na ciało, szczególnie dłonie, które w tym okresie są nieco podrażnione i przesuszone. Krem łatwo się rozprowadza - jego aplikacja nie sprawiła mi żadnych problemów. Po nałożeniu kremu czekałam chwilkę, aż się wchłonie ponieważ przez kilka minut na skórze pozostaje lekko tłusta warstwa. Stosując go na skórę dłoni szybko zauważyłam pierwsze efekty. Stały się one bardziej nawilżone, gładkie, a wszelkie podrażnienia, które występowały zostały złagodzone. Krem poradził sobie z uczuciem dyskomfortu, które mi towarzyszyło. Mogę też stwierdzić, iż jest wydajny, ponieważ używam go dość często a wciąż niewiele go ubywa. Myślę, że posłuży mi jeszcze przez długi czas :)

10 komentarzy:

  1. Musze wypróbować , Lubie takie kremy .

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze wypróbować , Lubie takie kremy .

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi interesująco, może kiedyś wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  4. moje dłonie są teraz w niektórych miejscach mocno przesuszone przez ciągły kontakt z dokumentami

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydałby mi się w lato, kiedy moje dłonie sa mocno przesuszone

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie wypróbuje ten krem! ����

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze go nie miałam. ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. W działaniu przypomina trochę Alantan. Chętnie zapoznam się z nim bliżej

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.

Nie musisz reklamować swojego bloga, trafię do niego sama ;)