Obserwatorzy bloga

środa, 26 kwietnia 2017

L'Biotica BIOVAX Opuntia oil & Mango odbudowujący balsam do włosów :)

 Niecałe dwa tygodnie temu, w ramach akcji BOX Only You rozpoczęłam testowanie kosmetyków, przeznaczonych w większości do pielęgnacji. Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję pierwszego z nich, a jest to L'Biotica BIOVAX Opuntia oil & Mango odbudowujący balsam do włosów :) 


Od Producenta :

BIOVAX Opuntia Oil & Mango balsam odbudowujący
Nowość w gamie produktów Biovax!

BIOVAX® Opuntia Oil & Mango to intensywnie regenerująca kuracja przeznaczona do włosów zniszczonych i bardzo zniszczonych, pozbawionych gładkości i blasku.

Dzięki skoncentrowanej postaci kremowego balsamu, bogatego w naturalne substancje lipidowe, odbudowuje zniszczone włókno włosa, zapobiega łamaniu i rozdwajaniu końcówek. Wygładza, ujarzmia i nabłyszcza pasma. 

Kompleks naturalnych substancji lipidowych LipidFX:
  • Opuntia Oil jest źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega-6 i Omega-9, które tworzą ochronną warstwę na włosach. Drogocenny olej sprawia, że włosy stają się idealnie gładkie i lśniące bez efektu obciążenia.
  • Masło Mango spektakularnie wygładza włosy i zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Dyscyplinuje włosy, ułatwiając ich układanie.
  • Ceramidy są naturalnym cementem łączącym łuski włosa. Odbudowują suche, zniszczone włosy dzięki czemu stają się sprężyste, elastyczne i dobrze nawilżone.


90% zawartości składników pochodzenia naturalnego
0% silikonów   0% parabenów   0% parafiny   0% SLS / SLES

 Dzięki lekkiej konsystencji nie obciąża włosów.

Sposób użycia:
Balsam stosować na świeżo umyte, wilgotne lub suche włosy. niewielka ilość preparatu rozprowadzić na końcówki i zniszczone partie włosów, omijając ich nasadę. Nie spłukiwać. 
Zapach soczystego owocu mango działa odświeżająco i pobudzająco. 


Moja Opinia :

Balsam znajduje się w plastikowej tubie o pojemności 100ml. Bardzo spodobała mi się kolorystyka i design kosmetyków tej serii. Produkt ma średnio-gęstą konsystencję. Dobrze wchłania się we włosy. Jego charakterystyczną cechą jest przepiękny, owocowy zapach, który urzekł mnie już na samym początku i przebijał się nawet przez zamknięte opakowanie zewnętrzne. Plusem jest również to, że utrzymuje się on na włosach przez dłuższy czas. Muszę przyznać, że jestem zachwycona tym produktem. Sprawdził się u mnie wprost idealnie. Moje naturalne włosy są kręcone, skłonne do puszenia się, przesuszone. Balsam pięknie podkreślał skręt loków, pozostawił włosy mięciutkie i gładkie w dotyku. Ponadto, dzięki niemu zyskały one blasku. Najczęściej nakładałam balsam na sucho. Może on również służyć jako balsam termoochronny i tak też go stosowałam - przed prostowaniem. Efekt - gładkie, sypkie i ładnie wyglądające włosy. Balsam sprawił również, że moje włosy puszą się mniej. Podsumowując, nie jestem w stanie znaleźć w nim żadnych negatywnych cech. Mogę polecić go z czystym sercem :)

9 komentarzy:

  1. skuszę się na niego, gdy skończę swój oleo-krem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo polubiłam się z tym balsamem, super, że nie trzeba go spłukiwać , nie obciąża moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię ich produkty, tego jeszcze nia miałąm ale może się skusze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Co raz więcej dobrych komentarzy czytam o tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dawno nic nie miałam z tej firmy na razie mam zapasy mazideł ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie kosmetyki do włosów z tej firmy zawsze dobrze się u mnie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym spróbowała bo markę lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli nie przesadzamy z ilością to balsam działa cuda :D pięknie pachnie, jest mega wydajny i ten odżywczy skład, super!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.

Nie musisz reklamować swojego bloga, trafię do niego sama ;)